| Śródmieście Północne |
Adres: ulica Szpitalna 8
Data budowy: 1893
Architekt: Franciszek Brauman
Styl architektoniczny: eklektyzm, renesans włoski i francuski
Kamienica wzniesiona z inicjatywy Emila Wedla, słynnego cukiernika i fabrykanta czekolady. Eklektyczny budynek miał nawiązywać do renesansu wloskiego i francuskiego. Zaprojektowany przez cenionego w XIX wieku architekta, Franciszka Baumana, przez jednych uważany był za jeden z najpiękniejszych w mieście, przez innych nazywany "bombonierką pana Wedla". Fasada narożnego domu jest bogato dekorowana, są tu masywne balkony, kolumny, nisze, wydatne gzymsy i rzeźby. Do tego girlandy owoców, kobiece główki, wstęgi i korynckie kapitele. Liście akantu oplatają wsporniki balkonów. Ten sam motyw wystąpił również w bramie w postaci fresków zdobiących sklepienie oraz na klatce schodowej na kaflach posadzki.
Tutaj w oficynie od 1865r. Emil Wedel prowadził swój zakład przeniesiony z ul. Miodowej 12. Od ponad 100 lat na parterze kamienicy działa sklep z pijalnią czekolady. Henryk Sienkiewicz kupował tu pudła czekoladek, a Bolesław Prus cukierki. Gości przyciągał również wspaniały wystrój: ozdobne kontuary, złocone sztukaterie, szafy sięgające prawie sufitu. Gdy w 1937 roku Jan Wedel postanowił unowocześnić wnętrze w prasie ukazały się protesty. Antoni Sobański na łamach "Wiadomości Literackich" nawoływał do ochrony sklepu, jako jednego z nielicznych miejsc w Warszawie, które zachowały atmosferę XIX wieku. Pod taką presją Wedel zrezygnował ze swoich planów, zmodernizował jedynie zaplecze.
W latach 30. XX w. produkcja przeniosła się na Kamionek do nowo wybudowanej fabryki, która działa do dziś, choć już pod szyldem Cadbury Wedel.
W czasie II wojny światowej Jan Wedel nie podpisał Reichlisty, wysyłał jeńcom paczki z żywnością i wykupywał wieźniów z Pawiaka. W kamienicy ulokowali się fotoreporterzy Referatu Filmowego Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Jego szef, Antoni Bohdziewicz pseudonim "Wiktor" z balkonu czwartego piętra filmował ostrzał artylerii niemieckiej w kierunku wieżowca Prudential, najwyższego w ówczesnej Warszawie.
W trakcie Powstania Warszawskiego zawalił się fragment kamienicy od ulicy Hortensji (obecnie Górskiego). Jan Wedel wyremontował dom z własnych środków w 1947 roku według projektu Zdzisława Mączeńskiego. Odbudowane skrzydło było dość uproszczone, nie posiadało bogatych dekoracji. Rok później dom został Wedlowi odebrany, podobnie jak fabryka na Kamionku.
Sklep z pijalnią czekolady otwarto dopiero w 1958. Wnętrza otrzymały wystrój wzorowany na XIX-wiecznym. Lady, gabloty i meble wykonano w Henrykowie opierając się na ocalałych szczątkach oryginalnego wyposażenia. Żyrandole i kinkiety pochodzą z najstarszej firmy brązowniczej w Warszawie, "Bracia Łopieńscy", założonej w 1862 i działającej do dziś.
W 1997 roku w plebiscycie Gazety Wyborczej czytelnicy uznali Pijalnię Czekolady i Staroświecki Sklep jednym z najbardziej magicznych miejsc w Warszawie. Jest najstarszym, nieprzerwanie działającym tego typu miejscem w Polsce.
Potomkowie rodziny Wedlów odzyskali kamienicę w 2004 roku. Dom był w bardzo złym stanie, wymagał wielu remontów, począwszy od fasady po wszystkie instalacje i klatki schodowe. Jest to jedna z nielicznych zachowanych kamienic rezydencjonalnych z końca XIX wieku w Warszawie.
Bibliografia:
Brykczyński Jan, Stopa Magdalena: Ostańce. Kamienice warszawskie i ich mieszkańcy. Warszawa: Dom Spotkań z Historią, 2011, s. 128-135. ISBN 978-83-62020-18-8.
| Inne obiekty w tej kategorii: | |








