| Śródmieście Północne |
Adres: ulica Senatorska 14
Data budowy: 1762-1764 / 1777 / 1947-1949
Architekt: Szymon Bogumił Zug / Szymon Bogumił Zug, Jan Christian Kamsetzer / Elżbieta Kienitz-Trembecka, M. Ruszkowski
Styl architektoniczny: późny barok, klasycyzm
Pałac został wzniesiony z inicjatywy Filipa Nereusza Szaniawskiego, choć swoją nazwę zawdzięcza innemu, późniejszemu właścicielowi, słynnemu bankierowi Piotrowi Blance. Ta nieporównywalnie skromniejsza budowla od górującego nad placem Teatrem Wielkim, zwraca uwagę swoją elegancką i pięknie skomponowaną bryłą. Ponoć bardzo przypomina pałace budowane w tym samym czasie we Francji.
Szaniawski był starostą kąkolewnickim i bolesławskim, czynnie działającym na scenie politycznej za Augusta III. Przebudował istniejące tu wcześniej dwa zespoły budynków, na które składały się obiekty drewniane i murowane. Obiekty murowane włączono w nowo powstającą budowlę. Dowodem na to było odkrycie po wojnie cegieł, jakich używano w XVIII wieku. Zachowały się one w niektórych partiach sklepionych piwnic. Obiekty drewniane z dawnego zespołu rozebrano.
Główny gmach pałacu znajduje się w głębi posesji. Do ulicy Senatorskiej dochodzą dwie oficyny z bramą wjazdową prowadzącą na dziedziniec. Korpus główny zbudowany został na planie wydłużonego prostokąta z ryzalitem pośrodku. Sale reprezentacyjne znalazły się na piętrze, dlatego okna są tu duże i zaczynają się od posadzki. Ten typ okien nazywano z francuskiego „portefenetre`ami”, od dołu okna te zabezpieczone zostały balustradami.
Ryzalit jest najbardziej dekoracyjnym elementem o dość niespotykanej formie. Na parterze jego naroża są zaokrąglone, na piętrze ścięte prosto. W części przyziemia mieści się wejście do pałacu, na piętrze znajduje się balkon o wybrzuszonej, zdobionej kracie. Ścianę frontową wieńczy trójkątny szczyt z kartuszem herbowym. Po obu stronach trójkątnego szczytu znajdują się owalne, spłaszczone blaszane wazy z kwiatonami.
Ściana frontowa poza ryzalitem jest boniowana poziomo, piętro zaś przecinają pilastry w stylu doryckim, na przemian pojedyncze i w parach. Do tego odnajdujemy tu szereg dekoracyjnych elementów architektonicznych jak głowy wołów, czy festony z liści.
Korpus główny połączony jest z bocznymi oficynami cofniętymi, niewidocznymi od ulicy partiami. Sprawia to wrażenie niezależności korpusu głównego i oficyn bocznych. Pałac i oficyny mają jedno piętro, choć mury korpusu głównego są wyższe od oficyn, inne są też wymiary okien. Elewacje oficyn powtarzają, aczkolwiek w uproszczony sposób, wykorzystane w korpusie głównym elementy architektoniczne. Narożniki przy bramie są ścięte, co nadaje całości bardzo elegancki charakter. Narożnik u zbiegu Senatorskiej i Daniłowicza posiada na pierwszym piętrze balkon z podobną, wybrzuszoną balustradą co ryzalit korpusu głównego.
W oficynach mieściły się prawdopodobnie kordegardy. Brama kiedyś nie posiadała wejść bocznych jak obecnie. Dachy wszędzie są proste, jedynie nad ryzalitem korpusu głównego dach jest łamany. Całość przykrywa czerwona dachówka. Sam Blank urzędował w kantorze, który mieścił się w oficynie, prowadziło do niego osobne wejście od Senatorskiej.
Pałac ten był jednym z ostatnich w Warszawie wzniesionych w stylu barokowym. Choć należy dodać, że dekoracje na fasadzie w postaci wolich głów, były później typowe dla klasycyzmu. Pałac nie posiadał z tyłu ogrodu jak większość ówczesnych pałaców, jedynie płytki dziedziniec od ulicy Senatorskiej.
22 czerwca 1776 r. Szaniawski sprzedał swoją rezydencję za sumę 250 000 zł polskich Aleksandrowi Soldenhoffowi, generałowi-majorowi wojsk koronnych. Ten z kolei w ciągu niecałego roku sprzedał pałac Józefowi Mikorskiemu, podkomorzemu gostyńskiemu oraz Janowi Rzeszotarskiemu, sędziemu województwa rawskiego. Po kilku dniach, 12 marca 1777 pałac nabył Piotr Blank za sumę 6000 dukatów.
Piotr Blank przybył do Warszawy prawdopodobnie z Berlina, choć z pochodzenia był Francuzem. Był doskonałym bankierem, ostrożnym w udzielaniu kredytu nawet samemu Stanisławowi Augustowi, dzięki czemu cieszył się dużym szacunkiem. Prawdopodobnie za jego czasów zaszły zmiany we wnętrzach pałacu, który uzyskał wystrój klasycystyczny, idealny na przyjmowanie swojego królewskiego klienta. Prawdopodobnie wtedy fasada zyskała klasycystyczne dekoracje jak wspomniane głowy wołów, czy klasycystyczna balustrada balkonu. Był to okres największej świetności pałacu, dlatego mało kto kojarzy pałac z nazwiskiem inicjatora jego budowy, Szaniawskiego.
Wewnątrz największe wrażenie robiła efektowna, główna klatka schodowa w tylnym ryzalicie, która stanowi najbardziej autentyczną partię zachowaną po zniszczeniach wojny. Przez środek głównej sieni biegnie podest, na który wchodzi się po dwóch stopniach. Podest zdobią cztery doryckie kolumny wspierające sufit piętra. Z podestu w obydwu kierunkach prowadzą drzwi do korytarza biegnącego wzdłuż całej budowli. Drzwi ujęte są w portale z gzymsami podtrzymywanymi przez tryglify. Sufit między kolumnami zdobi medalionowy gzyms. Z podestu, prostopadle do linii wspomnianego korytarza dochodzi się do pojedynczych, zakręcających dwukrotnie schodów prowadzących na piętro. Schody posiadają zdobione, kute balustrady.Reszta wnętrz pałacu Blanka to bardziej lub mniej zgodna z pierwotnym projektem, powojenna rekonstrukcja. Wnętrza prawdopodobnie były również dziełem Zuga, gdyż kilka rozwiązań znalazło swoje zastosowanie w jego późniejszych dziełach jak: dom Schultza na Tłomackiem (wydzielenie kolumnami westybulu i schodów), pałac Branickich na Nowym Świecie (proste pasowe boniowanie ścian), czy kamienica Roeslera i Hurtiga na Krakowskim Przedmieściu (romby w płycinach). Niektóre pomieszczenia być może projektował Jan Ch. Kamstezter, na co wskazywałyby elementy spotykane w projektach z kolei tego artysty.
Blank ozdobił ściany swojego pałacu wspaniałymi dziełami sztuki, podobno miał w swojej kolekcji dzieła takich artystów jak Rembrandt czy van Dyck. Być może kierował się gustem króla, swego najważniejszego klienta. W pałacu odbywały się nawet słynne, sobotnie obiady u Blanka (wzorowane na obiadach czwartkowych), na które przybywał również Stanisław August Poniatowski. Żona Blanka większość czasu spędzała w willi w podwarszawskiej miejscowości Fawory, czyli na miejscu dzisiejszego Żoliborza i zabudowań cytadeli.
Okolica rezydencji Blanka była niezwykle gwarna i ruchliwa. W pałacu Pociejowskiego urządzono halę targową, a na jego dziedzińcu powstał targ. Wkrótce było to centrum handlu, w którym główną rolę odgrywała ludność żydowska. W wielu małych sklepikach można było kupić właściwie wszystko. Nowy charakter placu nie wszystkim odpowiadał, ożywiony handel sprawił, że okolica stała się brudna i już nie tak dostojna. W ostatnich latach życia Blank nie angażował się już zbytnio w życie publiczne, zmarł w swoim pałacu 12 kwietnia 1797 r.
Kolejnym właścicielem rezydencji był szambelan Michał Budziszewski, w latach późniejszych bywało, że pałac należał do kilku osób. W latach 40. XIX wieku w zachodniej oficynie znajdowała się restauracja Davida Herteuxa. We wschodniej oficynie mieścił się elegancki magazyn galanterii metalowej Karola Maasa. W 1863r. niektórzy lokatorzy wzięli udział w powstaniu styczniowym, co doprowadziło do konfiskaty pałacu przez władze carskie. Od tego momentu pałac zaczął ulegać degradacji, po opuszczeniu go przez Rosjan, nadawał się tylko do remontu.
W 1868 roku zmarła ówczesna właścicielka rezydencji, Adelajda Kierznowska, pałac odziedziczyły jej dzieci. W 1879 r. jedna z córek, Kazimiera została wyłączną właścicielką pałacu. Po jej śmierci, córka Maryla Adela sprzedała go magistratowi za kwotę 250 tysięcy rubli.
1 listopada 1906 roku, pałac Blanka stał się niemym świadkiem dramatycznego dla Warszawy wydarzenia. Od rana w całym mieście gromadzili się ludzie protestujący przeciwko rosyjskim represjom. Rodziny uwięzionych w wyniku carskich represji domagały się ich wypuszczenia. Tego wieczoru na placu Teatralnym zgromadził się tłum ludzi, demonstrację krwawo stłumiło wojsko carskie, zabijając szablami każdego na swej drodze lub tratując ludzi końmi. Ogrodzenia nie wytrzymywały pod naporem ludzi, niektórzy z nich ginęli nabici na stalowe elementy uszkodzonych parkanów. Mury pałacu Blanka dosłownie pokryła krew zabitych.
Już w dawnych czasach wyburzano zabytkowe obiekty w celu budowy nowych. Pałac Blanka planowano rozebrać i powiększyć jego kosztem ratusz znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie w pałacu Jabłonowskich. W prasie ukazał się wówczas dramatyczny artykuł nawołujący do do sporządzenia dla potomnych dokładnej dokumentacji fotograficznej obiektu. Pałac określany był jako jedna z najcenniejszych pamiątek starej Warszawy. Plany rozbiórki nie zostały zrealizowane z powodu braku funduszy, choć w dalszym ciągu nie odstępowano od tej decyzji. W prasie zaczęły ukazywać się kolejne artykuły broniące zabytku, ale były i takie, które uznawały za konieczne powstanie lewego skrzydła ratusza. Nigdy nie doszło do rozbiórki pałacu Blanka, przeszkodziła temu I wojna światowa.
W 1916r. w pałacu mieściła się komenda Milicji Miejskiej, przemianowana po odzyskaniu niepodległości na Komendę Policji Państwowej. Gdy w 1927r. ogłoszono konkurs na przebudowę placu Teatralnego, znowu pojawił się pomysł zburzeniu pałacu. Wiele z projektów biorących udział w konkursie nie przewidywało pozostawienia go na swoim miejscu. Tym razem również nie zabrakło obrońców warszawskich zabytków. Jednym z nich był profesor Oskar Sosnowski biorący udział w konkursie wraz ze swoim projektem. Określił on pałac Blanka jako prawdziwą perełkę placu Teatralnego.
Pałac ocalał, a w latach 30. XX wieku dokonano jego renowacji i przebudowy. Wówczas brama zyskała boczne wejścia, dzięki rozebraniu ukośnych murów z trójkątnymi tarasami. W ich miejscu umieszczono dwa boczne wejścia. W 1935r. pałac przeznaczono na reprezentacyjną rezydencję dla gości zapraszanych przez prezydenta Warszawy, Stefana Starzyńskiego. Nad wystrojem wnętrz czuwało nawet Muzeum Narodowe, które wysyłało tutaj swojego kustosza, Stanisława Gebethnera, specjalistę w dziedzinie sztuki zdobniczej. Wnętrza wyposażono w meble, obrazy, brązy i inne dzieła sztuki. Niestety większość z tego wystroju uległa całkowitemu zniszczeniu w czasie II wojny światowej. O bogatym wyposażeniu pałacu wiemy z inwentarza sporządzonego w listopadzie 1939r. przez Gebethnera oraz z kilku fotografii.
Do wybuchu II wojny światowej pałac gościł ministrów spraw zagranicznych Francji, Włoch oraz Niemiec. Delegaci hitlerowskich Niemiec w sposób ostentacyjny pozostawili po sobie bałagan i kwiaty, które zostały im wręczone na zakończenie spotkania. Główne przyjęcia Starzyński organizował w Sali Jadalnej, w której stał długi, mahoniowy stół. Można tu było przyjąć naraz 200 gości, a charakter przyjęć był zazwyczaj typu „konsumpcja na stojąco”.
Prezydent Warszawy mógł jedynie patrzeć jak Niemcy rujnują miasto we wrześniu 1939r. 27 września Warszawa skapitulowała, a 26 października Stefan Starzyński został aresztowany i wywieziony do nieznanego obozu śmierci. Pałac Blanka zajęli hitlerowcy, mieścił się tu urząd nadzorujący działania polskiego zarządu miasta.
W czasie całej okupacji do powstania, pałac stał nienaruszony. Jedna z nieżyjących już mieszkanek Warszawy z Senatorskiej 10, była latem 1944 r świadkiem wywożenia przez Niemców zabytkowych przedmiotów z pałacu. Gdy wybuchło powstanie, walczący Warszawiacy szturmowali ratusz i pałac, zajmowane przez Niemców. Jednym z powstańców był poeta Krzysztof Kamil Baczyński, miał wtedy 23 lata. Zginął 4 sierpnia w pałacu Blanka walcząc w szeregach II Batalionu Motorowego. Z relacji jego kolegów wynika, że strzelał z pierwszego piętra zdobytego pałacu w kierunku niemieckich wojsk próbujących wedrzeć się do środka. Mimo upadku sąsiedniego ratusza, pałac Blanka walczył dalej i stał się jedną z najdłużej bronionych twierdz Warszawy, bronił się dalej już po śmierci poety. Niemców próbujących wedrzeć się przez gruzy do wnętrz możemy zobaczyć na fotografii lotniczej zrobionej z niemieckiego samolotu.
Sam pałac został w końcu niemal całkowicie zniszczony, a po wojnie był pierwszym odbudowanym budynkiem w Warszawie, znalazł się na pierwszej pozycji listy Biura Odbudowy Stolicy. Być może miała na to wpływ postać prezydenta Starzyńskiego. Pałac został jedynym "ocalałym" zabytkiem w północnej części placu Teatralnego. Być może szybka odbudowa uchroniła jego ocalałe mury przed całkowitą rozbiórką. Klatka schodowa i Sala Muszlowa otrzymały wystrój sprzed zniszczenia, reszta pomieszczeń została na nowo zaprojektowana w uproszczony sposób. Przez wiele lat znajdowały się tu biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Obecnie pałac Blanka jest siedzibą Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Bibliografia:
Kwiatkowski Marek: Pałac Blanka. Zabytki Warszawy, tom 24.Warszawa: Polskie Wydawnictwo Naukowe, 1974.
| Inne obiekty w tej kategorii: | |






Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.