| Śródmieście Południowe |
Adres: Aleje Ujazdowskie 24 (w okresie międzywojennym nr 36)
Data budowy: 1904-1907
Architekt: Władysław Marconi
Styl architektoniczny: wczesny modernizm z elementami neobaroku
Ta wyjątkowa kamienica czynszowa została wybudowana dla znanego malarza i kolekcjonera dzieł sztuki, ale też uczestnika powstania styczniowego, Antoniego Strzałeckiego. Zaprojektował ją Władysław Marconi, sam Strzałecki był autorem boazerii i polichromii. Wystrój rzeźbiarski elewacji (m.in. figury atlantów) jest dziełem Zygmunta Otto. Medaliony na fasadzie zaprojektował Teofil Godecki.
Właściciel kamienicy wraz z rodziną zamieszkał w apartamencie po lewej stronie bramy wjazdowej. Tutaj przechowywał swoje bogate zbiory obrazów, militariów, porcelany, mebli, miniatur oraz szkieł. Część z nich przekazał Muzeum Narodowemu, reszta zaginęła w czasie II wojny światowej. W sumie do Muzeum Narodowego trafiło około 700 eksponatów, częściowo nieodpłatnie. Przekazane tu militaria zapoczątkowały kolekcje Muzeum Wojska Polskiego.
W latach międzywojennych mieszkał tu inż. Stefan Przanowski, przemysłowiec oraz były minister przemysłu i handlu, dyrektor i prezes Rady Nadzorczej zakładów metalowych "Norblin, Bracia Buch i T. Werner".
Jest to jedna z najlepiej zachowanych warszawskich kamienic o niezwykle oryginalnym wystroju wnętrza, posiadająca bardzo ciekawe polichromie. Do dziś zachowane są tu oryginalne, osiemnastowieczne parkiety i supraporty przeniesione z Pałacu Tarnowskich, rozebranego pod budowę Hotelu Bristol na Krakowskim Przedmieściu.
Od końca II wojny światowej swoją siedzibę ma tu Klub Lekarza. Mieści się tu również restauracja Pod Gigantami, w apartamencie Strzałeckiego, gdzie możemy delektować się nie tylko jedzeniem, ale i oryginalnym, pięknym wystrojem wnętrz jak boazerie i malowidła na sufitach.
Ciekawe, że początkowo architektura kamienicy spotkała się raczej z krytyką. W ”Przeglądzie Technicznym” w 1908 r. możemy przeczytać wypowiedź Mariana Wawrzenieckiego: „...dźwigające nieznaczny stosunkowo ciężar (ganeczek) nagie (w naszym klimacie!) olbrzymy o liniach ciał powyginanych nadmiernie, zdradzających pasowanie się z ciężarem nad siły (?), sprawiają przykre wrażenie, architektonicznie zaś kolosy te, których nogi szukać muszą oparcia aż poza linią podstaw, ujmują piękna i spokoju gmachowi”. Po ponad 100 latach nikt już chyba nie ma wątpliwości co do urody tego domu. Figury atlantów może i nadal zaskakują, ale to w tym chyba właśnie tkwi ich urok.
Bibliografia:
red. Bartoszewicz D., Majewski, J.S., Urzykowski T., Żelazowska A.: Spacerownik Warszawski 2. Warszawa: Biblioteka Gazety Wyborczej, 2005. ISBN 978-83-7552-095-8.
Chudek J., Szenic S.: Najstarszy Szlak Warszawy. Krakowskie Przedmieście. Nowy Świat. Aleje Ujazdowskie. Warszawa: PWN, 1955.
| Inne obiekty w tej kategorii: | |











