Dołącz do nas
Stary Mokotów

8dom-wedla

Adres: ulica Puławska 26/28 róg Madalińskiego
Data budowy: 1935-1938
Architekt: Juliusz Żórawski
Styl architektoniczny: funkcjonalizm
Bardzo cenny zabytek Mokotowa, luksusowa kamienica z lat 30. XX wieku. Dom zbudowany został w 1936 roku według projektu Juliusza Żurawskiego dla króla warszawskiej czekolady Emila Wedla. Stanowi książkowy przykład warszawskiego funkcjonalizmu. Kamienica z płaskim dachem, zaokrąglonym narożnikiem, stojąca od ulicy na słupach, do lat 70., miała w dużej części niezabudowany parter, co z pewnością nadawało jej lekkości. Wówczas od ulicy widać było ogród z małym basenem i rzeźbami, jednak nie był to pierwotny projekt architekta. W 1936 r., gdy spodziewano się już wojny, w obawie przed zrzucanymi przez Niemców bombami z gazem powstał pomysł zabudowania parteru, co miałoby ułatwić przewietrzanie ulicy. Obydwa domy zaprojektowane zostały według 5 słynnych zasad architektury nowoczesnej sformułowanych w 1915 r. przez Le Courbusiera. Przejawami tych zasad tu: wolna elewacja bez zbędnych dekoracji, poziome pasy okien, konstrukcja szkieletowa domu oparta na słupach, zredukowana kubatura parteru z prześwitami likwidującymi styl podwórka-studni oraz płaski dach z tarasem rekreacyjnym z wysuniętym w górę elementem (niekiedy masztem), który tutaj stanowi betonowa kratownica, niegdyś trzymającą neon Wedla.

Adres: ulica Puławska 28

Data budowy: 1935-1937

Architekt: Juliusz Żórawski

Styl architektoniczny: funkcjonalizm


Narożna kamienica powstała w latach 1935-1937 według projektu Juliusza Żórawskiego dla Jana Wedla. Stanowi podręcznikowy przykład polskiego funkcjonalizmu. Dom zaprojektowany został według 5 zasad architektury nowoczesnej, sformułowanych w 1915 r. przez Le Courbusiera. Przejawiają się one w następujących elementach: wolna od dekoracji elewacja, horyzontalne pasy okien, konstrukcja szkieletowa wsparta na słupach, niezabudowany parter oraz płaski dach z tarasem rekreacyjnym.

Żórawski zaprojektował szeroki prześwit od ulicy Madalińskiego (wsparty na słupach), który wychodził na dwa podwórza, gdzie znajdowały się kwietniki oraz sadzawka z rzeźbami przedstawiającymi kozice dłuta Stanisława Tomaszewskiego. W ogrodzie znajdowala się rzeźba "Sielanka" autorstwa Stanisława Komaszewskiego. Trawnik z prześwitu wychodził daleko w stronę ulicy. Takie rozwiązania nawiązywały do koncepcji miasta - ogrodu, przeciwstawiającej się XIX-wiecznej, gęstej zabudowie dużych miast z ich kamienicami - studniami. Stworzenie niezabudowanego parteru możliwe było dzięki zastosowaniu pierwszej w Polsce konstrukcji półszkieletowej. Żelazny szkielet budynku był całkowicie spawany, wbudowany w betonowy fundament i zamortyzowany przez blachy ołowiane i azbest pod każdym ze słupów. Całość dodatkowo usztywniały klatki schodowe i mury ogniowe, co pozwoliło na nadbudowanie o jedno piętro.

Elewacje charakteryzują się ciekawą i dynamiczną kompozycją bryły, okien i loggi, dzięki czemu poszczególne fragmenty ścian jakby zbliżały i oddalały się od siebie. Trzy piony loggi od ulicy Madalińskiego zwężają się, cztery najwyższe kondygnacje wysunięte zostały do przodu, również na narożniku, gdzie dodatkowo szczyt zdobi kratownica osłaniająca taras rekreacyjny (niegdyś wisiał na niej neon Wedla). Cofnięto ostanią kondygnację na skraju budynku od strony Madalińskiego. Ściany elewacji wyłożono dwubarwnym szlachtnym tynkiem z mielonym marmurem "Biała Marianna'. Parter, narożnik i słupy w podcieniach oblicowano ciemnym klinkierem. Wszystkie te elementy dały ciekawy efekt kolorystyczny, światłocieniowy i perspektywiczny.

Metraż i rozkład funkcjonalny nawiązuje do stylu "taniego budownictwa" Barbary i Stanisława Brukalskich. Mieszkania frontowe 3 pokojowe i liczą 85 m2. Mieszkania w oficynach 4 pokojowe i liczą 80 m2. Takie rozwiązania były możliwe dzięki ograniczeniu powierzchni poszczególnych pomieszczeń. Mieszkania były dobrze rozplanowane, nasłonecznione i przewietrzane. Wykonano bardzo dobrą izolację dźwiękową, sam Żórawski występował w czasopismach fachowych jako ekspert w tej dziedzinie. Łazienki były luksusowo wyposażone, w większych mieszkaniach miały podwójne wejście. Dom miał centralne zaopatrzenie w ciepłą wodę, wsypy, spalarnię śmieci i zbiorczą antenę radiową. W budynku zainstalowano eleganckie windy firmy "Roman Gniowoski S.A", chromowane skrzynki pocztowe firmy "Szmalenberg" i oświetlenie "A. Marciniak S.A.'. W podcieniach zamontowano kratę (podobnie jak w Szklanym Domu proj. Żórawskiego), natomiast podłogi klatek schodowych wyłożono ozdobną terakotą. 

W przyziemiu narożnika znajduje się metalowa płaskorzeźba "Tygrys" proj. Stanisława Komaszewskiego (autora "Sielanki" w ogrodzie). Ścianę głównego holu od ulicy Madalińskiego zdobi kompozycja malarska Zofii Stryjeńskiej "Taniec Góralski", chroniona obecnie szybą. Ponoć sam Wedel życzył sobie coś związanego ze starą Warszawą, jednak kochający Tatry architekt wolał coś z folkloru.

Po wojnie dom został znacjonalizowany i przez kolejne lata byl dewastowany. W latach`60 parter zabudowano z przeznaczeniem na sklepy, sadzawkę zabetonowano, a ogród zniszczono, nie ma również śladu po "Sielance". Na rogu w dawnym sklepie Wedla zaprojektowanym przez Żórawskiego, częściowo przetrwało niklowane wyposażenie.

W 2008 r. kamienica została odrestaurowana, do tego czasu na elewacjach można było dostrzec ślady po kulach z czasów wojny. Rezultaty renowacji wywołały jednak kontrowersje, krytykowano przede wszystkim decyzję o skuciu przedwojennego, szlachetnego tynku. Konserwatorzy uznali to jednak za konieczne, ponieważ stary tynk nie trzymał się już elewacji i stanowił zagrożenie. Zastosowano współczesną zaprawę o niemal identycznym składzie, sprowadzoną specjalnie z Niemiec. Uzupełniono też ubytki w okładzinie klinkierowej. Obecnie na parterze siedzibę ma m.in. Teatr Nowy.

Bibliografia:

Błaszczyk Dariusz: Juliusz Żórawski. Przerwane dzieło modrnizmu; Warszawa: Salix Alba, 2010, s. 85-88.

Dom Wedla zrzuca skórę i ślady pocisków, gazeta.pl, 17.10.2008

7dom-wedla DSC_0154

DSC_0157 6dom-wedla

 
Inne obiekty w tej kategorii:

Komentarze  

 
0 #1 db 2011-08-18 08:34
Kamieca Jana Wedla powstała w latach 1935-36. W 1936 była już obfotografowana i omówiona w "Przeglądzie Budowlanym" przez przyjaciela Żórawskiego z WAPW - Stanisława Fiszera.
Rzeźbiarz nazywał się Komaszewski

pozdrawiam
Darek Błąszczyk
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zagłosuj!

Co w Warszawie powinno być lepiej promowane jako atrakcja turystyczna?

(210 votes)

11%
18%
2%
6%
10%
15%
10%
7%
22%

Translator
English Dutch French German Russian Spanish Hebrew