| Stary Mokotów |
Adres: ulica Puławska 28
Data budowy: 1935-1937
Architekt: Juliusz Żórawski
Styl architektoniczny: funkcjonalizm
Narożna kamienica powstała w latach 1935-1937 według projektu Juliusza Żórawskiego dla Jana Wedla. Stanowi podręcznikowy przykład polskiego funkcjonalizmu. Dom zaprojektowany został według 5 zasad architektury nowoczesnej, sformułowanych w 1915 r. przez Le Courbusiera. Przejawiają się one w następujących elementach: wolna od dekoracji elewacja, horyzontalne pasy okien, konstrukcja szkieletowa wsparta na słupach, niezabudowany parter oraz płaski dach z tarasem rekreacyjnym.
Żórawski zaprojektował szeroki prześwit od ulicy Madalińskiego (wsparty na słupach), który wychodził na dwa podwórza, gdzie znajdowały się kwietniki oraz sadzawka z rzeźbami przedstawiającymi kozice dłuta Stanisława Tomaszewskiego. W ogrodzie znajdowala się rzeźba "Sielanka" autorstwa Stanisława Komaszewskiego. Trawnik z prześwitu wychodził daleko w stronę ulicy. Takie rozwiązania nawiązywały do koncepcji miasta - ogrodu, przeciwstawiającej się XIX-wiecznej, gęstej zabudowie dużych miast z ich kamienicami - studniami. Stworzenie niezabudowanego parteru możliwe było dzięki zastosowaniu pierwszej w Polsce konstrukcji półszkieletowej. Żelazny szkielet budynku był całkowicie spawany, wbudowany w betonowy fundament i zamortyzowany przez blachy ołowiane i azbest pod każdym ze słupów. Całość dodatkowo usztywniały klatki schodowe i mury ogniowe, co pozwoliło na nadbudowanie o jedno piętro.
Elewacje charakteryzują się ciekawą i dynamiczną kompozycją bryły, okien i loggi, dzięki czemu poszczególne fragmenty ścian jakby zbliżały i oddalały się od siebie. Trzy piony loggi od ulicy Madalińskiego zwężają się, cztery najwyższe kondygnacje wysunięte zostały do przodu, również na narożniku, gdzie dodatkowo szczyt zdobi kratownica osłaniająca taras rekreacyjny (niegdyś wisiał na niej neon Wedla). Cofnięto ostanią kondygnację na skraju budynku od strony Madalińskiego. Ściany elewacji wyłożono dwubarwnym szlachtnym tynkiem z mielonym marmurem "Biała Marianna'. Parter, narożnik i słupy w podcieniach oblicowano ciemnym klinkierem. Wszystkie te elementy dały ciekawy efekt kolorystyczny, światłocieniowy i perspektywiczny.
Metraż i rozkład funkcjonalny nawiązuje do stylu "taniego budownictwa" Barbary i Stanisława Brukalskich. Mieszkania frontowe są 3 pokojowe i liczą 85 m2. Mieszkania w oficynach są 4 pokojowe i liczą 80 m2. Takie rozwiązania były możliwe dzięki ograniczeniu powierzchni poszczególnych pomieszczeń. Mieszkania były dobrze rozplanowane, nasłonecznione i przewietrzane. Wykonano bardzo dobrą izolację dźwiękową, sam Żórawski występował w czasopismach fachowych jako ekspert w tej dziedzinie. Łazienki były luksusowo wyposażone, w większych mieszkaniach miały podwójne wejście. Dom miał centralne zaopatrzenie w ciepłą wodę, wsypy, spalarnię śmieci i zbiorczą antenę radiową. W budynku zainstalowano eleganckie windy firmy "Roman Gniowoski S.A", chromowane skrzynki pocztowe firmy "Szmalenberg" i oświetlenie "A. Marciniak S.A.'. W podcieniach zamontowano kratę (podobnie jak w Szklanym Domu proj. Żórawskiego), natomiast podłogi klatek schodowych wyłożono ozdobną terakotą.
W przyziemiu narożnika znajduje się metalowa płaskorzeźba "Tygrys" proj. Stanisława Komaszewskiego (autora "Sielanki" w ogrodzie). Ścianę głównego holu od ulicy Madalińskiego zdobi kompozycja malarska Zofii Stryjeńskiej "Taniec Góralski", chroniona obecnie szybą. Ponoć sam Wedel życzył sobie coś związanego ze starą Warszawą, jednak kochający Tatry architekt wolał coś z folkloru.
Po wojnie dom został znacjonalizowany i przez kolejne lata byl dewastowany. W latach`60 parter zabudowano z przeznaczeniem na sklepy, sadzawkę zabetonowano, a ogród zniszczono, nie ma również śladu po "Sielance". Na rogu w dawnym sklepie Wedla zaprojektowanym przez Żórawskiego, częściowo przetrwało niklowane wyposażenie.
W 2008 r. kamienica została odrestaurowana, do tego czasu na elewacjach można było dostrzec ślady po kulach z czasów wojny. Rezultaty renowacji wywołały jednak kontrowersje, krytykowano przede wszystkim decyzję o skuciu przedwojennego, szlachetnego tynku. Konserwatorzy uznali to jednak za konieczne, ponieważ stary tynk nie trzymał się już elewacji i stanowił zagrożenie. Zastosowano współczesną zaprawę o niemal identycznym składzie, sprowadzoną specjalnie z Niemiec. Uzupełniono też ubytki w okładzinie klinkierowej. Obecnie na parterze siedzibę ma m.in. Teatr Nowy.
Bibliografia:
Błaszczyk Dariusz: Juliusz Żórawski. Przerwane dzieło modrnizmu; Warszawa: Salix Alba, 2010, s. 85-88.
Dom Wedla zrzuca skórę i ślady pocisków, gazeta.pl, 17.10.2008
| Inne obiekty w tej kategorii: | |









Komentarze
Rzeźbiarz nazywał się Komaszewski
pozdrawiam
Darek Błąszczyk
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.